Revitax — szampon na porost włosów, do którego wracam z zupełnie innego powodu
Na butelce widnieje napis „na porost włosów”. Brzmi obiecująco, zwłaszcza gdy włosy są z natury cienkie, rozjaśniane pasemkami, a właścicielka przekroczyła pięćdziesiątkę i chętnie przyjęłaby od losu trochę dodatkowej objętości. Tyle że ja wracam do tego szamponu przede wszystkim z innego powodu: odkąd go używam, przestała mnie swędzieć głowa. I właśnie o tym będzie ta recenzja. Na ocenę porostu włosów nie mam dostatecznych dowodów, za to własną potrzebę drapania znam aż za dobrze. Włosy umyte, skóra głowy niezadowolona Po wielu szamponach kilka godzin od mycia na głowie pojawiały mi się swędzące miejsca, krostki i podrażnienie. Niby człowiek właśnie zadbał o higienę, a skóra zachowywała się, jakbym umyła ją płynem do szorowania piekarnika. Jeśli do tego użyłam pianki albo lakieru, efekt potrafił się nasilić. Trochę niewygodny układ: chciałam mieć ułożone włosy, ale skóra głowy najwyraźniej preferowała fryzurę pod tytułem „proszę mnie zostawić w spokoju”. Próbowałam szamponów pr...


