Co to za zioło ashwagandha?

Ashwagandha. Sporo o niej ostatnio czytałam i postanowiłam wypróbować bo nastroje to coś, czego wahania często doświadczam. I nie jest to chyba kwestia jakichś błędów, które popełniam - raczej geny, bo w mojej rodzinie wszyscy mają problemy z psyche, jest sporo uzależnień, zdarzają się i schizofrenie. Świadomość tego sprawia, że jest mi chyba trochę łatwiej walczyć o siebie, bo wiem, że wszelkie potknięcia to nie tyle kwestia moich błędów czy zaniedbań, ale raczej tego, że uwarunkowania biologiczne mogą być silniejsze. I chyba to sprawia, że się nie poddaję, ale do rzeczy - ASHWAGANDHA.

Ashwagandha - super zioło

Ashwagandha ma bardzo wiele zastosowań, nie chce mi się pisać o nich wszystkich (chyba zresztą nie ma to większego sensu, bo możesz poczytać o nich choćby tutaj https://zdrowikon.pl/ashwagandha-wlasciwosci/), skupię się więc jedynie na tych, które są dla mnie najważniejsze.

Łatwiejsze radzenie sobie ze stresem

Wg moich doświadczeń każdym. Tym powodowanym przez lęki i niepokoje też. Ja osobiście raczej nie odczuwam typowego niepokoju, to raczej połączenie czegoś w rodzaju wewnętznego napięcia i obniżenia nastroju, ale po ashwagandzie ten stan łagodnieje. Działa lepiej niż wszystkie zioła uspokajające, które znamy. Powiedziałabym że podobnie do farmaceutycznych antydepresantów.

Działa też lepiej niż 5-htp chociaż niestety jest nieprzyjemniejsza w stosowaniu, bo jej smak - co tu dużo mówić - paskudny jest i tyle. Radzę dodawać do niej miodu.

Lepszy sen

Jak na kobietę lekko zestresowaną, a na dodatek w średnim wieku, przystało, mam problemy ze snem. Są niezależne od tego ile ćwiczę, co jem  jak żyję. Dbam o higienę snu, ale to i tak nie pomag,a budzę się często w nocy i to sprawia, że się nie wysypiam.
Ashwagandha i na to pomaga, śpię znacznie lepiej. Teraz budzi mnie jedynie nazbyt natarczywe miauczenie mojego starego kota albo nazbyt energiczna zabawa kota młodszego.

Lepszy nastrój

Jak człowiek się wysypia i nie reaguje zbyt silnie na stres, to ma też dużo lepszy nastrój. Mój się poprawia, chociaż mamy jesień za pasem - czas szarug i nostalgii. Mimo wszytko jest ok, pewnie trochę dzięki ashwagandzie!


Komentarze

Popularne posty