Ilość posiłków ma znaczenie: dlaczego warto jeść pięć razy dziennie?

Przechodząc na dietę niemal natychmiast ograniczamy nie tylko ilość, ale i częstotliwość spożywanych posiłków, co w świetle badań i doświadczeń osób którym udało się z powodzeniem schudnąć i poprawić zdrowie oraz wyrobić zdrowe nawyki żywieniowe jest czystym idiotyzmem. Jeśli chcemy by nasz metabolizm galopował (a przynajmniej osiągnął naturalne maksimum), jeśli chcemy mieć płaski brzuch, jeśli chcemy zapewnić organizmowi stały dostęp do niezbędnych mu składników odżywczych powinniśmy jeść mało a często.
Kiedyś też wychodziłam z założenia, że często jeść nie można, ograniczałam się do standardowego śniadania, obiadu i kolacji z czasem pozostając jedynie przy śniadaniach albo obiadach. Wychodziło na to, że jeden posiłek dziennie miał wystarczać, ale nie wystarczał - czułam się podle, coraz gorzej, coraz wolniej chudłam, a po odchudzaniu diabli brali wszelkie jego efekty. Jedząc rzadko schudnąć się nie da - na pewno nie da się schudnąć trwale i bezpiecznie.

Dlaczego powinniśmy zjadać pięć / sześć garściowych posiłków dziennie?

Najpierw wyjaśnię dlaczego garściowych - dlatego, że moim zdaniem własna garść jest najlepszą miarą. Nigdy nie wiedziałam jak wycyzelować racje pokarmów tak, by nie najadać się zanadto, nie rozpychać żołądka, ale zaspokoić głód pozbywając się nieprzyjemnego ssania. Doszłam do wniosku, że garść jest ilością wystarczającą, ale (uwaga!) zjadam tych garści 6 w ciągu dnia. To zaspokaja wszystkie moje potrzeby pokarmowe. Teraz do rzeczy, dlaczego warto jeść jak najczęściej?
  • Dlatego, że jeśli nie narazimy organizmu na zbyt długie przerwy w dostępie do pokarmów organizm nie będzie spowalniał metabolizmu dzięki czemu nasze odchudzanie zawsze będzie odbywało się na maksa, a nawet jeśli się nie odchudzamy jedząc w ten sposób nie przytyjemy nawet wtedy, gdy w ramach jakiejś "garści" zafundujemy sobie czekoladę lub ciacho.
  • Dlatego, że jedząc niewiele ale często nie dajemy organizmowi powodów do tego, by poczuł się zagrożony. Wie, że o odpowiedniej porze dostanie pokarm i nie musi martwić się tym, że go nie ma lub nie będzie. Nie wytwarza więc kortyzolu który otłuszcza partie brzucha, a dodatkowo przyczynia się do upośledzenia innych ważnych życiowych mechanizmów.
  • Dlatego, że jedząc garściami (mniej, ale częściej) zaspokajając zapotrzebowanie organizmu na składniki odżywcze nie doprowadzamy do rozepchania żołądka, co z jednej strony sprawia, że nasz brzuch wygląda tak jak wygląda (jest wypukły) z drugiej nie pozwala odżywiać się racjonalnie, bo rozepchany żołądek chce otrzymywać więcej pokarmów, a co za tym idzie trudniej jest się nam nasycić.

Proste i oczywiste prawda? Ja jestem przekonana, że to najlepsze rozwiązanie. Mam tę pewność, bo przetestowałam ją na sobie, choć wcale nie było to łatwe. 

Komentarze

Popularne posty